Blog > Komentarze do wpisu

Koralikowe szaleństwo

Koniec roku zawsze powoduje moją wzmożoną aktywność w zakresie inwentaryzacyjnym. Nagle znajduję masę nierozliczonych nigdy faktur, nierozpakowane przesyłki otrzymane miesiące temu, zapomniane komponenty i oczywiście masę kamieni. To i fajne i niefajne jednocześnie. Zawsze jest okazja do zrobienia czegoś nowego i innego niż dotychczas, z drugiej jednak  strony nie zawsze wiem co autor (czyli ja) miał na myśli dokonując zakupów :). W zeszły weekend znalazłam paczkę z kaboszonami :|. Jako że lutuję jak muszę, a oprawy ze srebra do kaboszonów omijam jeżeli tylko mogę szerokim kołem, nie bardzo wiem co mną kierowało podczas zamawiania kaboszonów właśnie.

Zanim jednak zaczęłam zajmować się srebrem minerałami i wrappingiem, jak pewnie każdy zaczynałam od koralików. Koraliki plus kaboszony od razu przypomniały mi dawno rzucony w kąt haft koralikowy i takim oto sposobem powstało kilka naszyjników trochę nie z mojej bajki. Do perfekcji brakuje mi jeszcze masy wkłuć igłą w palem i filc, ale i tak zabawa była na tyle odprężającą, że może jeszcze kiedyś do tej techniki wrócę :).

 

 

 

www.antilae.pl

 

sobota, 04 października 2014, antilae

Polecane wpisy