Kategorie: Wszystkie | Było minęło | Dostępne | Kontakt | Minerały | Z innej beczki
RSS
wtorek, 06 września 2016

Są takie kamienie, które przyprawiają mnie o koci rozumek. Okresowo popadałam w szał fascynacji innymi rodzajami (chorowałam na zachwyt gwiaździstym szafirem, frenitem, opalem dendrytowym i błękitnym chalcedonem, którego poszukiwałam po sklepach na całym świecie z uporem godnym maniaka), ale moja miłość do labradorytów jest stała, gorąca i chyba nigdy nie wygaśnie.

I nie ma znaczenia, czy labradoryt jest zielony, niebieski czy bardziej złoty.

Ja kocham je wszystkie :).

Labradoryt

Labradoryt

 

Labradoryt

 

Labradoryt

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

niedziela, 07 sierpnia 2016

Lub też wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej ;).

Po długiej i niezwykle męczącej wędrówce po blogach przeróżnych postanowiłam na chwilę (mam nadzieję dłuższą wrócić na stare śmieci). A zaległości jest rzeczywiście masa...

Naszyjnik wire wrapingNaszyjnik wire wrapingNaszyjnik wire wraping

Bransoletka wire wrapingBransoletka wire wrapingz42

Zapisz

Zapisz

czwartek, 07 stycznia 2016

Historia lubi zataczać koła.

Jakimś dziwnym trafem okazało się, że ten blog nie tylko był często odwiedzanym miejscem, ale nadal właśnie z niego trafiają do mnie nieznane wcześniej osoby z pytaniami o biżuterię i dalsze losy tego bloga. Od czasu opuszczenia tego miejsca rozpoczynałam przygody z różnymi blogami, nigdzie jednak nie zagrzałam miejsca dłużej, z różnych przyczyn. Jednym z postanowień noworocznych było ostatecznie uporządkowanie tematu blogów przeróżnych takim oto sposobem wróciłam tutaj :).

Niekoniecznie będą się pojawiały systematycznie rozbudowane wpisy, ale już podlinkować wpis na aktualnie aktualny blog czasami mogę :). Tak więc jakby nie patrzeć - częściowa reaktywacja ;)

Cudownie kolorowe floresy

www.antilae.com.pl

 

z2_2

 

z11

czwartek, 01 stycznia 2015

 ... albo zamienia w jeszcze lepsze ;).

Dwa ostatnie miesiące poprzedniego roku dały mi dużo do myślenia. W wielu aspektach i na wielu płaszczyznach, że tak powiem ;).

Akcja Biżuteryjek dla WOŚP jak co roku sprawiła mi wiele radości, ale również wiele stresów i rozczarowań, dzięki którym zrozumiałam, że są w życiu takie rzeczy, których nie lubię, nie polubię i polubić nie mam zamiaru ;). Sprzedażowy szał końca roku wykazał słabość mojego logistycznego ogarnięcia, niemoc uzupełniania stanów magazynowych we wszystkich sklepach, brak czasu na pokazywanie nowości na wszystkich blogach i co gorsza brak pudełek do pakowania biżuterii :D.

Wiele przemyśleń dostarczyła mi też praca zawodowa. Pozytywnych, negatywnych, budujących i demotywujących. Zrozumiałam jednak, że nie jestem w stanie zrezygnować ani z komputerów na rzecz biżuterii, ani z biżuterii na rzecz komputerów :). Jestem informatykiem wśród biżuteryjek i biżuteryjką wśród informatyków i żeby pogodzić te dwie wydawałoby się różne dziedziny muszę swoje usługi, działalności, pomysły i plany skonsolidować i połączyć w spójną całość.

Jestem też matką i uwielbiam pisać o moim dziecku, a że dzieci są przezabawne, to i pisać jest o czym. Nie ogarniam jednak stu blogów, piętnastu sklepów, siedmiu domen, tylu samo loginów i haseł i różnych sposób wykonywania tej samej czynności, bo przecież oprogramowanie nie moje, to i dostosować się trzeba :).

Tym samym ten blog kończy swój żywot. Uwielbiam rozmowy o biżuterii z innymi biżuteryjkami, ale te mogę toczyć na grupach na FB. Na blogu natomiast nie dzieje się nic co by mnie tu trzymało chociażby jeszcze przez chwilę :). Ale że pisać lubię i o informatyce i o synku moim i o biżuterii i o życiu, to stworzyłam miejsce, w którym będą panowały moje zasady, moje czcionki, moje kolory i mój adres :). Miejsce, w którym będę mogła pisać o mydle i powidle i o kotach (ze specjalną dedykacją dla mojego ulubionego sąsiada :)).

Jeżeli zatem z jakiegokolwiek powodu masz drogi czytelniku zamiar za mną podążyć to polecam nowy adres

http://antilaejewelry.blogspot.com/

A ten blog pozostanie jako sentymentalna podróż ostatnich dwóch lat, bo przecież zostawiłam tu kawał swojego biżuteryjnego życia ;).

 

www.antilae.pl

niedziela, 14 grudnia 2014

Elegancki, bogaty w minerały wisior, wykonany z dużej ilości przepięknych minerałów (duża brioletka różowego, mistycznego kwarcu, wrzeciono ciemno różowego chalcedonu, oponki "grubo" fasetowanego rubinu, brioletka kwarcu czerwonego, brioletki karneolu, wrzeciona granatu, brioletka pomarańczowego kwarcu korundum). Wszystko wykończone sporą, srebrna kuleczką, przedłużone fasetowaną oponką rubinu, na dużej, eleganckie, masywnej krawatce.

 

 www.antilae.pl 

Oryginalny, delikatny, ponadczasowy naszyjnik wykonany z elementu ozdobnego na bazie koła, oplecionego srebrnym drucikiem. Między zwoje wplecione zostały kuleczki malinowego jadeitu, agatu, oraz słodkowodne perełki w kolorze biały, Całość zawieszona na łańcuszku, w który wplecione zostały te same minerały.

www.antilae.pl 

Plaster agatu o niezwykłym, użylonym, bardzo oryginalnym wybarwieniu i nieregularnym kształcie oprawiony w misterną, wykonaną od podstaw ręcznie czapeczkę, ozdobioną srebrnymi kuleczkami i słodkowodną perełką. Całość zawieszona na cienkim, woskowanym, granatowym, podwójnym sznurku.

 

 

www.antilae.pl  

niedziela, 30 listopada 2014

Bardzo widowiskowy, zwracający uwagę, oryginalny komplet bżuterii składający się z kolczyków i wisiorka. Całość oparta na bazie smukłych kropli jadeitu w kolorze śliwkowym, oprawionych w piękne jakościowo minerały (wrzeciona miodowego chalcedonu, perełki keshi, kuleczki mrożonego kwarcu, kuleczki żółtego agatu, oraz na samym szczycie duża oponka fasetowanego kwarcu krystalicznego. Między minerały wpleciony kwiatek wykonany z białego srebra. 

www.antilae.pl 

Widowiskowy, niepowtarzalny, romantyczny komplet biżuterii, którego motywem przewodnim jest serce. Całość wykonana od podstaw ręcznie z młotkowanego mosiądzu i miedzi. 

 

www.antilae.pl 

poniedziałek, 17 listopada 2014

Przyszedł niedawno w przesyłce o taki okaz :).

Niesamowity, błękitny, mieniący się, ogromny labradoryt. Tych kamieni nie sposób nie kochać.

Na razie się delektuję, ale i na niego nadejdzie pora na oprawę.

 

Młody człowiek z wypiekami na twarzy oznajmił dzisiaj, że właśnie napisał list do świętego Mikołaja i zapytał czy możemy już ubrać choinkę. Lekko zdziwiona zapytałam skąd ten odrobinę szalony pomysł, skoro jest dopiero połowa listopada i jeszcze liście dobrze z drzew nie opadły, a ja ciągle jeżdżę na letnich oponach...?.

- Bo byliśmy z tatą dzisiaj a Auchan i tam już mają - wrzasnął Młody.

Z tym trudno mi będzie dyskutować :|.

www.antilae.pl

niedziela, 16 listopada 2014

Polerowana, gładka, duża (44 mm wysokości) brioleta czarnego onysku, oprawiona w wykonane od podstaw ręcznie oploty z srebrnego i pozłacanego drutu. Między zwoje wplecione gładkie kuleczki mrożonego kwarcu i oponki kwarcu w kolorze dżinsowym. 

www.antilae.pl

Przepiękna brioleta labradorytu o niezwykłej zielono-złotej labradoscencji, pięknie polerowana, ręcznie formowane srebro, kuleczka fasetowanego kwarcu dymnego, kuleczka zielonego i żółtego jadeitu.

www.antilae.pl 

poniedziałek, 10 listopada 2014

 

W miedzi jest coś niezwykle urokliwego. Począwszy od odmiennej plastyki (zupełnie inaczej się ją kształtuje i wygina niż srebro), skończywszy na przezabawnym sposobie w jaki przyjmuje oksydę. Domniemam, że to kwestia doświadczenia, wprawy i ilości prób, ale za każdym razem gdy oksyduję miedź jestem zaskoczona efektem :).

Jakby tego było mało, jest wdzięcznym obiektem do fotografowania.

Przez jakiś czas pewnie zostanę przy tym materiale, przynajmniej jako przejściowej alternatywnie dla srebra. Miedź jest też nieporównywalnie tańsza, a zatem i prace z niej wykonane są "lżejsze" dla portfela, chociaż moim zdaniem tak samo ładne i interesujące.

www.antilae.pl

sobota, 08 listopada 2014

Piękna brioleta czarno-różowo-białego agatu z druzą, srebro ręcznie kształtowane, oponki różowego agatu, srebrny łańcuszek, srebro oksydowane, przecierane i polerowane.

 

  www.antilae.pl 

Serduszko lapis lazuli oprawione w oksydowane srebro, nieregularne perełki biwa i bryłki pudrowo różowego opalu.

 

  www.antilae.pl

 

niedziela, 26 października 2014

Biorąc pod uwagę moją awersję do nitki i igły, zawziętość z jaką próbuję opanować techniki biżuteryjne wymagające właśnie tych narzędzi zadziwia nawet mnie samą :). Uszyłam już kilkanaście naszyjników z sutaszu, które leżą w kartonie schowanym na dnie innego kartonu. Nie, żebym nie wiedziała co czynię. Samouczków przejrzałam tyle, że mogłabym wykładać teorię, ale jak wiadomo od teorii do praktyki wiele jeszcze naszyjników przede mną. Będąc z natury istotą perfekcyjną, źle znoszę każdy krzywy szew, niedociągniętą nitkę, czy też zmasakrowany zbyt dużą ilością wkłuć sznurek, dlatego też z uporem maniaka ciągle próbuję od nowa.

To samo dotyczy haftu koralikowego. Dużym odkryciem był dla mnie fakt, iż krzywe koraliki dają krzywy efekt :|, niemniej nawet z tymi prostymi do perfekcji mi dalej daleko. Owszem... kilka podstawowych wzorów opanowałam do perfekcji. Oprawić kaboszon, a i jak! potrafię. Swarki i maleńkie Toho przepięknie przerabiam na kolczyki, ale większy wzór... Większy wzór budzi we mnie potwora "fristajlowania" i nagle robi się wszystkiego za dużo i za gęsto i za bardzo.

I kiedy już prawie pogodziłam się z faktem, iż igła, nitka i ja stanowimy niezgrany komplet, wpadła mi w ręce wstążka shibori. Materiał tak śliczny, delikatny i szlachetny, że wszelkie moje naturalne odruchy przeładowania nagle przestały działać. Bransoletkę szyłam ponad tydzień, w sumie gdyby zliczyć godziny spędzone na pieczołowitym nawlekaniu koralików i przebijaniu igłą materiału pewnie uzbierałoby się kilkanaście bitych godzin. Każdy krzywy szew natychmiast poprawiałam, koraliki najpierw dopasowywałam przed przyszyciem. Wszystkie warstwy są przemyślane, aby ukryć nitki, żyłki i wzmocnienia.

I nareszcie jestem z siebie dumna :).

 

 www.antilae.pl

piątek, 10 października 2014

 

Gładki listek agatu smoczego w kolorze granatowo-czarnym, niewielki, fasetowane oponki karneolu, duża, fasetowana, nieregularna bryłka karneolu, pastylka lapis lazuli, kuleczki onyksu przy zapięciu, ręcznie wykonana oprawa ze srebra 999, srebro mocno oksydowane, przecierane i ręczne polerowane 

 www.antlae.pl

środa, 08 października 2014

 Słodki naszyjnik wykonany z donutu lepidolitu, oprawionego w srebrne zwoje i mocno oksydowane srebro.

 

sobota, 04 października 2014

Koniec roku zawsze powoduje moją wzmożoną aktywność w zakresie inwentaryzacyjnym. Nagle znajduję masę nierozliczonych nigdy faktur, nierozpakowane przesyłki otrzymane miesiące temu, zapomniane komponenty i oczywiście masę kamieni. To i fajne i niefajne jednocześnie. Zawsze jest okazja do zrobienia czegoś nowego i innego niż dotychczas, z drugiej jednak  strony nie zawsze wiem co autor (czyli ja) miał na myśli dokonując zakupów :). W zeszły weekend znalazłam paczkę z kaboszonami :|. Jako że lutuję jak muszę, a oprawy ze srebra do kaboszonów omijam jeżeli tylko mogę szerokim kołem, nie bardzo wiem co mną kierowało podczas zamawiania kaboszonów właśnie.

Zanim jednak zaczęłam zajmować się srebrem minerałami i wrappingiem, jak pewnie każdy zaczynałam od koralików. Koraliki plus kaboszony od razu przypomniały mi dawno rzucony w kąt haft koralikowy i takim oto sposobem powstało kilka naszyjników trochę nie z mojej bajki. Do perfekcji brakuje mi jeszcze masy wkłuć igłą w palem i filc, ale i tak zabawa była na tyle odprężającą, że może jeszcze kiedyś do tej techniki wrócę :).

 

 

 

www.antilae.pl

 

niedziela, 28 września 2014

W ciągu ostatniego miesiąca wykonałam wiele projektów, których z przyczyn różnych nie miałam czasu umieszczać ani na blogu, ani na FB. W tym czasie powstały między innymi kolczyki w papuziastej kolorystyce, wykonane z pięknych briolet chalcedonu, kuleczek malinowego agatu i niewielkich oponek różowego i niebieskiego kwarcu.

www.antilae.pl

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11