Kategorie: Wszystkie | Było minęło | Dostępne | Kontakt | Minerały | Z innej beczki
RSS
czwartek, 31 stycznia 2013

 

Bardzo ciekawy projekt, który w zasadzie powstawał bez pomysłu, a finalnie okazał się bardzo interesujący. Serce wisiora stanowi duży, polerowany ząb ametystu. Mniejsze gronko złożone jest z kuleczek fasetowanego, dymnego kwarcu, nieregularnych białych, słodkowodnych perełek, płaskich perełek keshi, oraz dużych fasetowanych oponek i mniejszych gładkich kuleczek onyksu. Ostatnie gronko złożone jest z małych oponek cytrynu, oponek onyksu, małych oponek fasetowanego, brzoskwiniowego chalcedonu, słodkowodnych perełek w kolorze pawim, oraz dużej, płaskiej perełki keshi. Na samym szczycie niezwykle piękne 8mm, idealnie fasetowane, doskonałe jakościowo oponki akwamarynu w kolorze wody klasy AAA. Całość zawieszona na 23 mm plecionym srebrnym kółeczku i własnej gładkiej krawatce.

Już od lutego dostępny będzie w sklepie.

 

 

 

 

 

www.antilae.pl



 

 

Fantastyczne, doskonałe jakościowo, 16mm, fasetowane briolety pomarańczowo-piwnego kwarcu są centralnym elementem kolczyków. Kamienie otoczone kaskadą mniejszych, doskonałych jakościowo minerałów (oponek fasetowanego kwarcu niebieskiego w odcieniu london blue, oponek przepięknie fasetowanego, połyskującego kamienia księżycowego w stopniowanych rozmiarach, oraz na samym szczycie płaskich perełek keshi w kolorach perłowo-białym i benzynowym). Całość zawieszona na otwartych, francuskich biglach.

 

www.antilae.pl

Opalitów nie sposób nie kochać :). Te najlepsze jakościowo nawet bez specjalnego oświetlenia wyglądają jakby nieznane wewnętrzne światło kazało im błyszczeć. Długo walczyła we mnie potrzeba potrzeba zbierania wyłącznie kamieni naturalnych z pięknem tych wytworów niewątpliwie laboratoryjnych, żeby ostatecznie dać opalitom szansę i poczytne miejsce w zbiorze moich kamieni. Ich złamana błękitem biel tak cudownie komponuje się z różnymi kolorami, że praca z nimi jest nieopisaną przyjemnością.

Tym razem opality w wersji wrzeciono, cudowne jakościowo i pięknie fasetowane. Góra ozdobiona maleńkimi oponkami ruubinów, oponkami trawiasto zielonych oliwinów, cebulkami cudownie fasetowanych granatów i dla dopełnienia całości śnieżno białymi perełkami keshi. Kolczyki zawieszone na otwartych, francuskich biglach. 

 

www.antilae.pl

środa, 30 stycznia 2013

 

Genialne, niesamowicie uniwersalne krople czarnego onyksu, miękko fasetowane były już sercem masy moich projektów. Tym razem otoczone zostały tęczową oprawą złożoną z (oponek niebiańskiego kwarcu, oponek lawendowego ametystu, drobno fasetowanych brioletek przepięknego cytrunu, kwarcu w kolorze peridotu, twistowanej brioletki ametystu, oraz kuleczki dziko zielonego kociego oka i równie nasyconej w kolorze oponki niebieskiego apatytu). Na samym szczycie dodatkowo oponka cytrynu. Bigle otwarte, angielskie tym razem z wybitą próbą (co się przy okazji tych akurat bigli ze względu na ich niewielką masę i brak takiego wymogu - rzadko zdarza).

Mam nadzieję, że już niedługo będą dostępne w sklepie :).

 

www.antilae.pl



Widowiskowy naszyjnik, którego główną ozdobą jest duża brioletta fasetowanego kwarcu piwnego o idealnej przezroczystości. Kamień centralny ozdobiony fasetowanymi oponkami kwarcu cytrynowego oraz słodkowodnymi perełkami w kolorze białym i pawim. Całość zawieszona na długim łańcuszki o niewielkich oczkach, w który wplecione zostały również oponki kwarcu, słodkowodne perełki i kawałek łańcuszka o dużych i masywnych, naprzemiennie mniejszej i większej wielkości oczkach. Całość zapinana na wygodny karabińczyk. Wszystkie dodatki wykonane ze srebra próby 925.

 

www.antilae.pl

niedziela, 27 stycznia 2013

 

Jadeity w tym zabójczym kolorze, rozmiarze i tak pięknie polerowane udało mi się dostać tylko raz :). Późniejsze poszukiwania kończyły się jadeitami w różnych kolorach, ale żaden już nawet nie zbliżył się do tej cudownie nasyconej pomarańczy pierwszego zakupu...

Na zdjęciach kolczyki z 2010 roku. Dzikość jadeitu złamana została czernią onyksu, bielą perełek keshi, błękitem chalcedonu i uzupełniona obłędnymi oponkami karneolu. Bardzo widowiskowe - od dawna mają nową właścicielkę.

www.antilae.pl

sobota, 26 stycznia 2013

Granaty lubię prawie tak mocno jak fasetowane cebulki, a cebulki ze wszystkich kształtów fasetowanych kamieni ogólnie uważam za najfajniejsze :). Granaty mam niemal w każdym odcieniu - winnym, niemal fioletowym, czerwonym, pomarańczowym i pełnej palecie kolorystycznej przejść miedzy wcześniej wymienionymi. Te konkretne pamiętam wyjątkowo dobrze tylko dlatego, że przybyły w gargantuicznie dużej paczce, pełnej przecudnych cukierkowych minerałów, których sama inwentaryzacja zajęła mi dwa dni. Jak w każdym sznurze niektóre kamienie są uszkodzone, ale i tak średnia cena sztuki przemawia za kupowaniem ich hurtowo niż na sztuki, oczywiście o ile ktoś bardzo lubi minerały :).

 

www.antilae.pl

piątek, 25 stycznia 2013

 

Tym razem komplet z zeszłego roku. Kolorystyka bez szaleństwa, stylistyka najbardziej mi bliska, czyli romantycznie i piramidalnie. Wisiorek i kolczyki oparte na bazie pięknych jakościowo kruczo-czarnych onyksów. Dla kontrastu cała reszta utrzymana w kolorystyce biało-kremowo-pudrowej, którą tworzą (krystaliczne oponki kwarcu, śnieżne oponki jadeitu, słodkowodne białe perełki, oraz fasetowane kuleczki pudrowo-brzoskwiniowego jadeitu). W wisiorek wpleciona ręcznie wykonywana srebrna róża, kolczyki na bazie ciekawych bigli wykończonych kwadratowymi miseczkami.

Cały komplet ma już nową właścicielkę.

A poza tym to chciałam powiedzieć, że nienawidzę mbanku :) i gdyby jakiś robot google chciał indeksować w swoich zasobach tę stronę, to bardzo proszę o pobranie frazy mbank łącznie z nienawidzę :).

 

 

 

 

 

www.antilae.pl

czwartek, 24 stycznia 2013

 


 

 

 

 

 

 

Dwa stare projekty, które łączy oksyda. Ostatnio coraz częściej wracam do oksydowania, w "dawnych czasach" natomiast rzeczywiście używałam oksydy wyłącznie na specjalne życzenie klienta nie mogąc zrozumieć, po co psuć srebro aż na tyle, aby przestawało być srebrne :). Oba projekty łączy też mój ukochany spinel.

Pierwsze kolczyki wykonane są z rubinów, które być może nie przypominają tych jubilerskich, jakie spotykamy w pierścionkach, za to są duże i pięknie wybarwione. Góra kamieni ozdobiona słodkowodnymi perełkami, cebulkami spinelu, kuleczkami ametystu oraz oponkami cudownej jakości krystalicznego kwarcu. Srebro przecierane i polerowane.

Drugie kolczyki dość surowe i mroczne. W duże i masywne koła łańcuszka wplecione zostały - kwarc niebiański, fasetowane cebulki spinelu, oponki szafiru, maleńkie oponki apatytu, oraz słodkowodne perełki w kolorze pawim. Całość bardzo mocno oksydowana i lekko polerowana.

Obie pary już gdzieś daleko w Polsce :).

 

 

 

www.antilae.pl

środa, 23 stycznia 2013

O swojej miłości do opalitów już pisałam. Te dostępne na rynku znacznie różnią się od siebie jakością, można więc spotkać i takie które wyglądają jak szkło i takie jak plastik i takie, które mimo, że jest to produkt laboratoryjny do złudzenia przypominają mleczny kwarc - te są oczywiście najfajniejsze :). W odniesieniu do kształtów - najpopularniejsze są w ich przypadku kule i klasyczne płaskie fasetowane "serduszka", najtrudniej natomiast dostać dobre jakościowo cebulki, a jak już się takie znajdzie ich cena powala na kolana...

Kiedy znalazłam u jednego dostawcy z dalekiego końca świata cały sznur opalitów w cenie może 20 cebulek w detalu w naszych rodzimych sklepach byłam wniebowzięta. Od tego momentu do końcowej radości, czyli otrzymania tego co się widziało na obrazku - jeszcze daleka droga, ale w tym przypadku produkt spełnił w 100% pokładane w nim nadzieje. Opality są przepiękne. 8-11mm średnicy. W sznurze znajdują się te mleczne i niemal całkiem przezroczyste. Pięknie, drobno fasetowane. Pierwsze kolczyki jakie z nich wykonałam zostały mi niemal zabrane "spod ręki", a stało się to tak szybko, że nawet nie zdążyłam wykonać zdjęć :). Z całego sznura można wykonać takich par kilkadziesiąt - masa opalicznej przyjemności :)

 

 

www.antilae.pl

wtorek, 22 stycznia 2013

Białe jaspisy kupiłam kiedyś na wyprzedaży :). Wydawały mi się tak zwykłe, że aż banalne, a w rezultacie stały się podstawą wielu bardzo udanych projektów. Być może kluczem do sukcesu jest ich uniwersalna barwa i jednocześnie wbrew pozorom zupełnie niebanalne wybarwienie unikalne dla każdego z kamieni.

W tym konkretnym przypadku komplet składający się ze sporego wisiorka i kolczyków na bazie również jaspisów. Uzupełnienie całości stanowią oponki piasku pustyni, oraz przepiękne oponki drobno fasetowanego kwarcu orange. Na koniec jeszcze trochę zdobionego srebra (kwiatek, listki i wąsy pnączy, ozdobna krawatka i duże bigle typu kajdanki) i całość jest gotowa do wyjścia.

Komplet jest już u nowej właścicielki :).

www.antilae.pl

poniedziałek, 21 stycznia 2013

 

Kolejny bardzo dawny projekt z połowy 2010 roku, który wyjątkowo lubię. Duży plaster pięknie wybarwionego agatu w kolorze mleczno-miodowo-brązowym został ozdobiony prawdziwą lawiną minerałów (perełki keshi, nieregularne oponki cytrynu, nieregularne bryłki czarnego agatu, perełki słodkowodne, brioletki labradorytu, oraz miodowa gładka oponka agatu). W minerały wplecione jest masywne srebrne "dyndadełko" przywodzące na myśl wąsy pnączy. Do tego łańcuszek o dużych, młotkowanych oczkach, w który wplecione zostały perełki, czarne agaty i surowa, spora bryłka agatu.

Naszyjnik ma już od dawna nową właścicielkę.

 

 

 

www.antilae.pl

niedziela, 20 stycznia 2013

Znudzona nieco monotonną i zbyt oczywistą kolorystyką ostatnio nabywanych kamieni zaczęłam szukać czegoś innego i kompletnie odmiennego od obecnie posiadanego zbioru. Ku mojej radości jeden ze sprzedawców posiadał dość spory zbiór chalcedonów w kolorach, których nazwy były równie dziwne jak dołączone zdjęcia (fanta, limonka, grejpfrut) :). Internet i aparaty fotograficzne to już do siebie mają, nie wspominając już o programach do obróbki zdjęć, że napisać, a nawet pokazać można wszystko, a potem jest tak jak zwykle, czyli kolor dziki okazuje się jak najbardziej standardowym pomarańczem. Pomarańczowy kolor w biżuterii jednak uwielbiam na tyle, że ta Fanta długo nie dawała mi spokoju...

Efekt finalny w przesyłce, która dotarła do moich drzwi przeszedł najśmielsze nawet oczekiwania :). Jak to zawsze bywa z dziwnymi kolorami, trudno je dobrze oddać na zdjęciach, ale naprawdę robią wrażenie...

 

 

www.antilae.pl



sobota, 19 stycznia 2013

 

Wyszperałam w przepastnych podkatalogach mojego dysku jeden z bardzo starych projektów. Zdjęcia datowane są na połowę 2010 roku, a ich jakość odbiega od wymarzonego ideału, ale i tak doskonale pamiętam ten komplet, gdyż znalazł nową właścicielkę w przeciągu pół godziny od pojawienia się na stronie ;).

Ogromne briolety kwarcu niebieskiego jak niebo w środku lata, o doskonałej przezroczystości i szlifie zostały ozdobione masą mniejszych minerałów (perły keshi, kwarc różowy, spinel, kwarc dymny, perły słodkowodne, kwarc różowy mistyczny) i srebrnymi kwiatkami. Całość składa się z wisiorka i kolczyków zawieszonych na sztyftach typu łezki. Romantyczny, kobiecy i widowiskowy dodatek.

Mam nadzieję, że jego nowa właścicielka nadal ma go w swojej kolekcji :)

 

 

 

www.antilae.pl

piątek, 18 stycznia 2013

Ekstremalne rubiny monstrualnej wielkości przyjechały w przesyłce z Indii. 989 karatów, stopniowany sznur nieco nieregularnych oponek średnio w rozmiarze około 15x20mm. Niektóre mają lekko porowatą powierzchnię, ale większość zbliżyła się polerowaniem do ideału :). Genialny materiał na bransoletkę, wisiorek, a może nawet kolczyki dla mniej wrażliwych na ciężar uszu.

 

 

 

 

www.antilae.pl

czwartek, 17 stycznia 2013

 

Taki niedawny, ale już oddany w dobre ręce projekt zupełnie nie w moim stylu. Surowy, mocno oksydowany i przecierany. W roli głównej srebro i kontrastowo zestawione kolorystycznie kamienie. Na sporych blaszkach zawieszone zostały ametysty fasetowane w kształcie twist, genialne, dziko różowe cebulki chalcedonu, maleńkie oponki fasetowanego spinelu, oraz jeszcze mniejsze oponki różowego kwarcu. Całości dopełniają moje ulubione okrągłe, duże i eleganckie bigle.

Kolczyki mają już nową właścicielkę.

 

 

 

 www.antilae.pl



środa, 16 stycznia 2013

Biżuteria biżuterią, a i tak najsilniejsze palpitacje serca przeżywam otwierając przesyłkę z Indii. Największe są one wtedy, gdy w przesyłce przychodzi coś, do zakupu czego zbierałam się dawno, a urzeczywistnienie potrzeby wymagało długiego procesu tentegowania w głowie :). Maleńkim kwarcom korundum przyglądałam się od dawna, ale kwarce tyciusieńkie, a cena adekwatna do jakości, a nie wielkości. Do tego bądź człowieku mądry i wybierz kolor. Różowego nie lubię, ale pięknie komponuje się z bielą, niebieski nudny, ale pasuje do niemal każdego zestawienia kolorystycznego, pomarańczowy i żółty ożywią najnudniejszą kompozycję, zielony daje powiew wiosny, morski uwielbiam, ale nie wszystko może być morskie i wreszcie trafiłam na to cudo... Jeden sznur, a w nim wszystko czego dusza zapragnie, każdego koloru po trochu i żadnego problemu z wyborem ;).

Nie mogąc wyjść z zachwytu u tego samego sprzedawcy kupiłam również dodatkowy sznur w kolorze korundu Padparadscha i Kianitu. Zakup był wart każdego dolara, kamienie bowiem w rzeczywistości tak pięknie błyszczą, iż żadne zdjęcie nie jest w stanie tego oddać. Do tego pomimo niewielkiego rozmiaru kamyczki są tak widowiskowe, iż jeden wystarczy do nadania ekskluzywnego szlifu niemal każdemu projektowi. Osobiście jestem w nich zakochana bez pamięci :)



 www.antilae.pl



wtorek, 15 stycznia 2013

 

Kolejny bardzo dawny projekt, który bardzo lubię głównie ze względu na niekonwencjonalne rozwiązanie z zapięciem. Darzę ten projekt sentymentem również dlatego, że jest to jeden z pierwszych projektów około "wrappingowych" w moim życiu. Techniki "owijania drutem" nie pokochałam ;), ale sam pomysł z przeplataniem kamienia przez kółko zamiast klasycznego zapięcia powtarzałam jeszcze kilkakrotnie. Rozwiązanie jest o tyle przyjemne w użytkowaniu, iż w zależności od fantazji można mieć naszyjnik długi, krótki, a nawet dwukrotnie opleciony wokół szyi.

W roli głównej ogromna fasetowana brioletka kwarcu w kolorze ametystowo-winnym, czyli po mojemu - śliwkowym :). Brioletka ubrana w piękną ręcznie wykonywaną, misternie zdobioną srebrną czapeczkę. Na drugim końcu łańcuszka o ekstremalnej długości ponad 80 cm wyplecione ręcznie kółeczko ozdobione ametystami o różnych kształtach. W łańcuszek dodatkowo wplecione perełki w kolorze fioletowym i nieregularne oponki gładkiego ametystu. Srebro bardzo mocno oksydowane.

Naszyjnik już od dawna ma nową właścicielkę.

 

 

www.antilae.pl

poniedziałek, 14 stycznia 2013

 

Jeden z bardzo dawnych projektów, na wspomnienie którego łza się w oku kręci :). Przepiękne cytryny bi-color o doskonałej przezroczystości i super szlifie sprowadziłam jako jedne z pierwszych kamieni z tak zwanej górnej półki z dalekiej Ameryki ;). Całości dopełniają perły keshi, spinele w cudownym, głębokim, czarnym kolorze, peridoty, cytryny i oczywiście srebrne kwiatki. Wiosenne, eleganckie i delikatne. Zdjęcia robione są jeszcze moim starym jak świat zasłużonym aparatem "małpką".

 

 

 

www.antilae.pl



niedziela, 13 stycznia 2013

 

Raz na jakiś czas obiecuję sobie - nigdy więcej rubinowych kropli jadeitowych :). Nie lubię się powtarzać, a rozmach w oprawianiu jednakowych kamieni zawsze się kiedyś kończy i okazuje się, że nawet chcąc stworzyć coś oryginalnego, wychodzić coś podobnego do tego co już było w przeszłości. Obiecuję sobie... i za każdym razem łamię obietnicę kupując po raz kolejny i kolejny zawsze już ostatnią parę tych niezwykle wdzięcznych kamieni, które niezwykle pięknie wyglądają w otoczeniu oksydowanego srebra i zdobionych elementów bali.

Z kropli rubinowego jadeitu, mięciutko fasetowanych, sporej wielkości powstały takie właśnie niby proste, za to niesamowicie przyciągające wzrok kolczyki. Krople ozdobione zostały czapeczkami zdobionego srebra, kuleczkami gładkiego granatu o nasyconym odcieniu czerwonego wina i srebrnymi gładkimi czapeczkami. Całość zawieszona na oksydowanych, otwartych, francuskich biglach. Ten wzór i różne jego odmiany i modyfikacje jest chyba najczęściej powtarzany w mojej biżuteryjnej wędrówce.

 

 

 

www.antilae.pl