Kategorie: Wszystkie | Było minęło | Dostępne | Kontakt | Minerały | Z innej beczki
RSS
piątek, 28 lutego 2014

 

Z pewnymi rzeczami jest ewidentnie tak, że jak już się zacznie, to nie wiadomo jak przestać. Tak się stało w moim przypadku z kursami i dokształcaniem. Tak bardzo wciągnęły mnie szkolenia, że wszystkie pozostałe rzeczy musiały poczekać.

Kiedy już wytknęłam nos z pudełka z napisem "certyfikaty", okazało się, że świat wokoło wprawdzie zaczekał, ale jakoś niespecjalnie się pod moją nieobecność zmienił, a nawet popadł w niewielki marazm.... Biżuteria nie zrobiła się sama, paczki się same nie zapakowały, zamówienia nie zrobiły się same, kurze nie zniknęły bez mojego udziału, w pokoju nazbierała się masa kartonów z domyślnym napisem 'posprzątać w bardziej sprzyjającym momencie', a syn o mało co zaczął wołać do mnie nianiu... :).

Nauczyłam się nie tylko masy fajnych rzeczy na kursach, ale również tego, że nic samo się nie zrobi i że we wszystkim potrzebny jest umiar, a najważniejszy jest złoty środek...

Powoli nadrabiam zaległości. Trudno było znowu wpaść w rytm podziału między pracą zawodową, a pasjami i hobby, gdyż rzeczywiście praca umiejętność wywłaszczania wolnego czasu ma niesamowitą. Satysfakcja z pierwszych wykonanych po odzyskaniu odrobiny wolnego czasu - kolczyków była ogromna i mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.

www.antilae.pl