Kategorie: Wszystkie | Było minęło | Dostępne | Kontakt | Minerały | Z innej beczki
RSS
środa, 24 kwietnia 2013

 

Próbuję się pocieszać, że ludzie mają większe nałogi niż moje nałogowe kupowanie kamieni, niestety to nie zawsze poprawia mi humor. Trudno porównać z czymkolwiek innym przyjemność kilku godzin spędzonych na wybieraniu najpiękniejszych okazów, dreszczyk ekscytacji podczas składania zamówienia, telepotanie serca w oczekiwaniu na przesyłkę i wreszcie egzaltację po otwarciu paczuszki gdy już dotrze na miejsce :). Najgorsze jest to, że nigdy nie mam dość. Zawsze jest kolejny kolor, kształt, wielkość, której jeszcze nie mam i zawsze znajdę argument i samozapewnienie, że to jest ostatni raz, a to jest to czego zawsze szukałam i czego potrzebuję... W sumie to dość koszmarne...

Ta przesyłka była tak wyczekiwana, że całą noc stała koło łóżka, żebym zbudziwszy się w środku nocy, mogła chociaż poprzewracać kamienie w palcach :). Synek proponował, że skoro już muszę z czymś spać, to może pożyczy mi misia, a omc mąż niemal zrobił scenę zazdrości, ale jakoś wspólnymi siłami doczekaliśmy rana.

Poza prezentowanymi czerwonymi kwarcami w formie gładkich cebulek i chalcedonu w kolorze chryzoprazu w formie mniejszych cebulek fasetowanych, w paczce dostałam jeszcze nieziemskie krystaliczne kwarce i mistyczne różowe i masę innych pięknych okazów. Naładowałam "kamienne akumulatory" na jakieś... trzy dni ;). Pewnie za trzy dni zacznę szukać na nowo...

 





niedziela, 21 kwietnia 2013

 

Wizyta w ogrodzie zachęciła mnie do wykonania dwóch naszyjników za jednym zamachem. Rododendrony mają już pąki, wczesne tulipany kwitną w trawniku, w tym roku mimo niby mroźnej zimy nawet róże przezimowały wyjątkowo dobrze. Już tęsknię za tym szałem kolorów, który nadejdzie latem, kaskadami kwiatów i zapachem maciejki wieczorem :).

A naszyjnik jak na mnie dość klasyczny. Duża brioletka krystalicznego kwarcu otoczona jadeitem, kwarcem i agatem w różnych odcieniach różu. Do tego delikatny, romantyczny łańcuszek z kuleczkami.

 

 

 

 

 

 

 

www.antilae.pl

sobota, 20 kwietnia 2013

Z okazji nadejścia wiosny, a w zasadzie to chyba nawet lata - coś zimowego :). Uwielbiam to zestawienie kolorystyczne.

A już za dwa tygodnie maaaaasa nowości ;). Nie dość, że w drodze jest kolejna paczka z minerałami, to jeszcze mam cały tydzień z długim weekendem majowym - woooolneeeee!!!!. Będę skręcać bez opamiętania, a świeżutkie zamówienie srebrnych szpilek już czeka na stoliku prac twórczych :).

 

 

 

 

 

 

 

 

www.antilae.pl

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

 

Rozbawiła mnie do łez pewna Pani, która po lekturze moich wpisów na facebook'u przysłała maila z pytaniem - czy wykonuję również biżuterię... klasyczną :). Ja oczywiście doskonale wiem co to znaczy, gdyż słowo klasyczny w tym przypadku - a dostaję takie pytanie nie pierwszy raz - jest synonimem słowa - normalny :). Mam koleżankę, która często zamawia u mnie biżuterię dla siebie i na różne okazje "prezentowe" i zawsze mówi - wiesz... ale coś takiego zwykłego, maksymalnie sześć szpilek... Nic na to nie poradzę, że mam słabość do kwiatków, szpilek, gronek i pastelowych kolorów, ale oczywiście od klasyki też nie uciekam i na dowód kilka ortodoksyjnych bransoletek :)

 

 

 

www.antilae.pl

sobota, 13 kwietnia 2013

 

Uświadamiając sobie poprzednim postem fakt, iż ostatnio strasznie zaniedbałam biżuteryjny świat, postanowiłam wziąć dzień urlopu i nie robić nic innego tylko skręcać, lutować i napawać się kolorami. Oczywiście wyszło z tego to co zwykle, bo jak tu dziergać kolczyki, kiedy w domu bałagan, a do tego na stole leżą dwie kartki z listą pobożnych życzeń i zadań, które zbierały się od tygodni. Na szczęście w pół dnia ogarnęłam całość, a potem... potem mogłam sobie spokojnie oddawać się temu co lubię najbardziej poza spaniem oczywiście :D.

Efekt piątkowego urlopu (oczywiście jeden z kilku) na zdjęciach. Wielki onyks otoczony kaskadą karneoli, chalcedonów, piasku pustyni, cytrynów, kwarcu mistycznego i w samym środku brioletką przecudnej jakości kwarcu korundum w kolorze atramentowym. Na dokładkę srebrne wąsy i wypleciona ręcznie duża krawatka i można nosić :). 

 

 

 

 

 

 

 

 

www.antilae.pl

środa, 10 kwietnia 2013

Przedłużający się brak wiosny powoduje, że zamiast prowadzić tak jak zawsze nocny tryb życia i chodzić spać o trzeciej nad ranem - o 22giej już w najlepsze śpię :). To oczywiście powoduje, że nie mam czasu ani na produkowanie nowej biżuterii, ani nawet na wyszukiwanie nowych kąsków mineralnych. Niestety doba nie daje się rozciągnąć, a próbowałam już na wiele sposobów, pozostaje więc tylko czekać na więcej słońca i chęci do życia, zaklinając pogodę chociaż kolorami kolczyków :).

Tym razem chalcedony w obłędnym kolorze i w nieziemskiej jakości. Kamienie obsypane oponkami kamienia księżycowego, karneolu, frenitu, a na samym szczycie cebulka chalcedonu w niecodziennym zielonym odcieniu. Mimo wielkości, a naprawdę są spore - nie są ciężkie.

 

www.antilae.pl

sobota, 06 kwietnia 2013

 

Zamówienia specjalne, szczególnie dla Pań, które życzą sobie czegoś nieoczywistego są zawsze najciekawsze i uwielbiam je wykonywać. Ten naszyjnik miał być ekstremalnie bogaty, ekstremalnie długi i ekstremalnie perłowo-niebieski ;) i miał pasować do kolczyków, które Pani wybrała sobie wcześniej. Osobiście uważam, że wyszedł wyjątkowo ładny :).

 

 

 

 

 

 

 

www.antilae.pl

poniedziałek, 01 kwietnia 2013

 

Indie są jak dla mnie najlepszym miejscem, skąd można sprowadzić szlifowane kamienie doskonałej jakości i ręcznie wykonywane komponenty srebrne, Chiny są najlepszym źródłem słodkowodnych pereł i kamieni surowych, za to ostatnio ku swojemu zdziwieniu odkryłam iż - z Korei można sprowadzić niesamowitej jakości komponenty pozłacane w kształtach o jakich się nie śniło śniegowemu królikowi :). Oczywiście polskie sklepy internetowe są pełne pozłacanych komponentów, ale po pierwsze najczęściej jest to pozłacane "cokolwiek" - plastik, pierwszy lepszy metal, a pozłacanie jest złotą farbą nałożoną w sposób przypominający malowanie ławki w parku, a po drugie jakość wykonania wzoru nawet jeżeli cena wskazywałaby na potencjalnie wysoką jakość - pozostawia wiele do życzenia... Po długich poszukiwaniach udało mi się znaleźć jedno miejsce w sieci, skąd można nabyć komponenty nie tylko doskonale wykonane - jeden w jeden są identyczne, błyszczące, gładkie i doskonale wycięte, ale również wykonane z miedzi lub srebra i pozłacane złotem., a nie farbą do malowania jajek :).

Osobiście nie lubię złota, ale po otrzymaniu paczuszki pełnej przepięknych, błyszczących komponentów, chyba zmienię zdanie ;). Ceny złota są dość kosmiczne, a tu można sobie pozwolić na odrobinę luksusu za cenę nawet niższą od srebra. Na pierwszy, a nawet drugi rzut oka nie do odróżnienia od samego złota w złocie ;).

 

www.antilae.pl